Wiele razy zastanawiałam się, ile jeszcze nieprzespanych nocy, będę wspominać za dnia? Ile litrów łez musi przelać się po moich policzkach? Ile słów, które bolą muszą wysłuchać moje uszy? Ile razy moje oczy zobaczą obraz, który rozdziera serce ? Ile jeszcze razy będę uciekać do pustego pokoju i po cichu wmawiać sobie, że "kiedyś wszystko będzie dobrze"? Jesień. Pamiętam ten dzień jak dziś, kiedy wróciła wieczorem od lekarza i od progu było słychać, że coś jest nie tak.Podeszłam do niej, z łzami w oczach przytuliła się do mnie mówiąc "Ja nie chcę umierać". W tej chwili ktoś wbił mi w serce cholernie ostry kolec, który wywoływał ból z każdym kolejnym oddechem. Zamilkłam. Wtuliłam się w nią mocno i ze strachem niemalże wykrzyczałam "Nie umrzesz!". Czułam się okropnie, bo na samo słowo "przerzuty" paraliżowało mnie od stóp do głów. Wiedziałam co to oznacza, ale jeszcze nie dopuszczałam do siebie tych myśli. A przynajmniej tak mi się wtedy w...